https://sellio.store/pl/page/59/     https://fashionetta.org/pl/page/59/     https://home-partner.org/pl/page/59/     https://car-paradise.org/pl/page/59/     https://car-accessories.net/pl/page/59/     https://modeo-shop.com/pl/page/59/     https://wibratory.net/pl/page/59/     https://etui-empire.com/pl/page/59/     https://e-papierosy.org/pl/page/59/     https://ero-land.org/pl/page/59/     https://lampy-sklep.com/pl/page/59/     https://desteo.org/pl/page/59/     https://shopara.org/pl/page/59/     https://shopme-online.org/pl/page/59/     https://shopinio.org/pl/page/59/     https://shopopolis.org/pl/page/59/     https://shoporama.org/pl/page/59/     https://desuto.org/pl/page/59/     https://shopsy-online.org/pl/page/59/     https://e-shopsy.org/pl/page/59/     https://vandershop.net/pl/page/59/    https://shopsy-online.org/pl/page/59/    https://fashion-trends.info/    https://fashion-trends.info/pl/

int-news.info

Kolejna witryna oparta na WordPressie

News

Nowy zespół Batmana z gier wideo nie musiał być taki jak ten

Dwaj bohaterowie stoją u progu podjęcia naprawdę strasznej decyzji: zaufać graczom.Image: Scot Eaton, Norm Rapmund, Tony Aviña i Josh Reed/DC Comics

Komiksy mają długą, zagmatwaną i szalenie niespójną historię z crossoverami licencjonowanych marek. Szczególnie DC przeszło przez to ostatnio, dostarczając markowe tie-iny, które wahają się między działaniem opartym na samym absurdzie, działaniem jako świetny komiks, a byciem absolutnym śmieciem. Jednak najnowszy crossover może być gorszy niż komicznie zły: jest po prostu nudny.

W tym tygodniu wydawca opublikował Batman/Faze Clan #1 – od Josha Trujillo, Scota Eatona, Norma Rapmunda, Tony’ego Aviña i Josha Reeda – czyli połączenie sił pomiędzy Największym Detektywem Świata i jego niezliczonymi sojusznikami z Batrodziny a tytułowym FaZe Clanem, organizacją eSportową wystawiającą drużyny do gier wideo, począwszy od strzelanek takich jak Call of Duty, Fortnite i Counterstrike, a skończywszy na grach sportowych, takich jak FIFA i Rocket League. To… no cóż, może nie od razu rzuca się w oczy jako najbardziej potencjalne partnerstwo, ale to, co następuje potem, jest kompletnym koszmarem komiksu: Człowieczek-Zagadka stworzył swój własny rodzaj zestawu słuchawkowego VR, NygmaBox, który nie tylko jest skalpowany przez sprzedawców (odsuńcie się, PS5 i Xbox serii X, Gothamczycy przemówili!), ale… pierze im mózgi i sprawia, że popełniają przestępstwa. Znacznie gorzej.

Zdjęcie: Scot Eaton, Norm Rapmund, Tony Aviña, and Josh Reed/DC Comics

Po tym, jak Tim Drake popełnia fatalny błąd, mówiąc Batmanowi, że jedynym sposobem na pokonanie gracza jest współpraca z innym graczem, Batman udaje się do hollywoodzkiej siedziby FaZe Clanu, aby zwerbować członków Apexa, Banksa, Rain i Temperrr, którzy zostają załadowani do wirtualnego świata NygmaBoxa (nie martwcie się o to), pokonać wirtualne awatary Galerii Łotrów Batmana, aby zebrać monety (nie martw się o to), a następnie użyć cyfrowych awatarów użytkowników NygmaBox, aby powstać przeciwko ogromnemu wirtualnemu Riddlerowi ( nie martw się o to).

G/O Media może otrzymać prowizję

To… cóż, nie jest rewelacyjne. Z jakiegoś powodu Oracle jest w stanie włamać się do systemu NygmaBox, aby przekształcić Apexa, Banksa, Rain i Temperrr w zasilane cyfrowe awatary oparte na klasach z gier RPG – czołg, strażnik, uzdrowiciel i mag – co wydaje się absurdalne, biorąc pod uwagę, że żadna z gier, w które FaZe Clan jest znany z rywalizacji, nie jest grą RPG (Batman chyba nawet nie ma wirtualnej broni?). Każdy członek jest połączony z członkiem Bat-rodziny (wspomniany Tim jako Robin, a także Batwoman, Nightwing i Batwing), którzy nie tylko nie dostają zhakowanych aktualizacji mocy – niegrzecznie, Barbaro – ale w dużej mierze istnieją po to, by stać i być fabularnie głupi, aby pozwolić swojemu rodakowi z FaZe na wykonanie Ataku i uratowanie dnia cztery razy z rzędu. Do diabła, jak na komiks o Batmanie sam Batman jest zaskakująco bezużyteczny, w dużej mierze po prostu kręcąc się z Oracle w Jaskini Nietoperza, monitorując postępy FaZe, aż wszystko się po prostu kończy. FaZe Clan wraca do bycia zwykłymi graczami, Riddlera spotykają pozornie zerowe reperkusje za bycie najbardziej specyficznym destruktorem branży gier, a Batman najwyraźniej staje się lekko uzależniony od gier wideo.

Zdjęcie: Scot Eaton, Norm Rapmund, Tony Aviña, and Josh Reed/DC Comics

Ale chodzi o to, że tak dziwne, jak współpraca Batmana z bandą profesorów

Na pierwszy rzut oka gra może wydawać się wyjątkowa, ale wcale nie musi taka być. „Ludzie są uwięzieni w viiiideeeeeo gaaaaaaaame i zadaniem graczy jest pomóc oszukanym bohaterom” to po prostu nudne założenie, a widzieliśmy już przykłady, gdzie tego typu markowe tie-iny mogą naprawdę zadziałać. Komiksy DC z KFC nie miały prawa być tak dobre, jak były, ponieważ nie tylko wykorzystano w nich absurdalny charakter komiksu, ale także wykorzystano go jako kontrast do absurdu komiksów superbohaterskich w ogóle, przekształcając pułkownika Sandersa w postać o charakterze multiwersalnym, wartą każdego z wydarzeń Kryzysu wydawnictwa. Do diabła, nawet w przestrzeni gier w zeszłym roku mieliśmy zaskakująco fantastyczną serię Batman/Fortnite, która wykorzystała strukturalne założenia uwielbianej strzelanki battle-royale i użyła ich do rozebrania Batmana jako postaci na czynniki pierwsze, badając tożsamość Batmana jako symbolu i jako osoby w fascynujący sposób. Tak, naprawdę, w komiksie o Fortnite

!

Może Batman musiałby zbadać sprawę na turnieju, w którym brał udział FaZe Clan, może zostałby zaatakowany przez kawalkadę Nietoperzowych złoczyńców, a niektórzy członkowie Bat-rodziny byliby na miejscu, ponieważ, cóż, grupa z nich to małe dzieci, a małe dzieci interesują się oglądaniem streamerów i eSportem. Może można było oprzeć się na tym, że gracze FaZe Clanu dobrze radzą sobie z komputerami i pójść w stronę technologii. Nie wiem, DC Comics nie płaci mi za napisanie tego cholerstwa. Jeśli chodzi o zespół twórców – którzy już wcześniej wykonywali fantastyczne prace komiksowe, z których najważniejszą jest świetna komedia sportowa Trujillo

Dodge City – to

być może w tej sytuacji zobowiązania kontraktowe wynikające z umowy pomiędzy DC a FaZe Clan uniemożliwiły próby zrobienia czegoś bardziej zaangażowanego poza tym podstawowym założeniem. Nie wiemy, a wszystko, co nam pozostało jako czytelnikom, to nijaki, nawet nieciekawie absurdalny komiks, w którym słowo „Gamer” pojawia się w co drugim zdaniu.

Image: Scot Eaton, Norm Rapmund, Tony Aviña i Josh Reed/DC ComicsNie

musiało

być tak nudno. Ale hej, mogło być gorzej: przynajmniej nie jest tak źle jak współpraca z producentem broni i konieczność wycofania się w ostatniej chwili.

Zastanawiasz się, gdzie podział się nasz kanał RSS? Możesz wybrać nowy tutaj.


Czytaj dalej: https://gizmodo.com/batman-faze-clan-crossover-comic-dc-video-games-1848739388

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.