https://sellio.store/pl/page/95/     https://fashionetta.org/pl/page/95/     https://home-partner.org/pl/page/95/     https://car-paradise.org/pl/page/95/     https://car-accessories.net/pl/page/95/     https://modeo-shop.com/pl/page/95/     https://wibratory.net/pl/page/95/     https://etui-empire.com/pl/page/95/     https://e-papierosy.org/pl/page/95/     https://ero-land.org/pl/page/95/     https://lampy-sklep.com/pl/page/95/     https://desteo.org/pl/page/95/     https://shopara.org/pl/page/95/     https://shopme-online.org/pl/page/95/     https://shopinio.org/pl/page/95/     https://shopopolis.org/pl/page/95/     https://shoporama.org/pl/page/95/     https://desuto.org/pl/page/95/     https://shopsy-online.org/pl/page/95/     https://e-shopsy.org/pl/page/95/     https://vandershop.net/pl/page/95/    https://shopinio.org/pl/page/95/    https://travel-geek.info/    https://net-geek.info/de/

int-news.info

Kolejna witryna oparta na WordPressie

News

Recenzja aparatu Nikon Z9: Szybkość, rozdzielczość i moc wideo 8K

Gdy Sony i Canon dominują na pierwszych stronach gazet, Nikon był zapomnianą firmą w wyścigu bezlusterkowców. Ma się to jednak zmienić wraz z wprowadzeniem na rynek 45,7-megapikselowego aparatu Z9. Jest to innowacyjny aparat profesjonalny, który oferuje niesamowitą szybkość, niewiarygodną szczegółowość i wyjątkowe możliwości filmowania w rozdzielczości 8K.

Nikon wprowadza w tym aparacie nowe rozwiązania. Jest to pierwszy bezlusterkowiec pozbawiony mechanicznej migawki, który opiera się na szybkiej matrycy minimalizującej efekt galaretowatości, jaki może wystąpić w przypadku migawki elektronicznej.

Plusy

  • Duża szybkość fotografowania
  • wysoka rozdzielczość
  • niezawodny autofokus
  • dobra obsługa
  • bezkompromisowe nagrywanie wideo 8K.

Wady

  • Brak wysuwanego wyświetlacza
  • wysoka cena
  • niedostępne jeszcze kluczowe funkcje

Model Z9 nie jest jednak pozbawiony wad. Jest dość ciężki w porównaniu z konkurencyjnymi modelami, takimi jak A1 firmy Sony, a brak w pełni odchylanego ekranu sprawia, że trudno go sprzedać wideofilmowcom. Cena 5 500 dolarów za sam korpus jest dość wysoka – zobaczmy, jak wypada na tle konkurencji.

Konstrukcja i obsługa

Aparat Z9 jest, szczerze mówiąc, masywnym aparatem. Waży około 1340 gramów, czyli zaledwie o 60 gramów mniej niż lustrzanka cyfrowa D6 firmy Nikon. Dla porównania, Canon EOS R3 waży 1 015 gramów, a A1 firmy Sony zaledwie 737 gramów. Tak ciężki aparat może być męczący, ale z drugiej strony wielu profesjonalnych fotografów preferuje duże, ciężkie aparaty ze względu na stabilność.

Duży rozmiar aparatu pozwolił firmie Nikon na zastosowanie dużego uchwytu, który daje poczucie bezpieczeństwa, zwłaszcza z dołączonym dużym obiektywem. Podobnie jak w przypadku aparatu EOS R3 firmy Canon, można go obrócić o 90 stopni i uzyskać pasujące elementy sterujące i uchwyt, co ułatwia obsługę w trybie portretowym.

Aparat Z9 ma bogaty zestaw elementów sterowania ręcznego, ale nie jestem zwolennikiem ich rozmieszczenia. Przycisk AF jest umieszczony po lewej stronie obok obiektywu, co uważam za niewygodne. Górny wyświetlacz również zajmuje miejsce, które można było wykorzystać na więcej przycisków. Plusem jest to, że aparat ma dużą liczbę programowalnych przycisków, więc można go skonfigurować tak, jak się chce. Jeśli jesteś wieloletnim użytkownikiem aparatów Nikon, układ może Ci się spodobać bardziej niż mnie.

Galeria: Recenzja aparatu bezlusterkowego Nikon Z9 | 21 zdjęć

Galeria: Recenzja aparatu bezlusterkowego Nikon Z9 | 21 zdjęć

W porównaniu z najnowszymi aparatami Sony i Panasonic, system menu jest nieco zbyt skomplikowany. Zamiast dzielić rzeczy na podkategorie, w niektórych menu trzeba długo przewijać w dół, aby znaleźć to, czego się potrzebuje. Najlepszym sposobem na uniknięcie kłopotów jest zaprogramowanie własnych menu i przycisków tak, aby spełniały wymagania użytkownika.

Ekran dotykowy o przekątnej 3,2 cala i rozdzielczości 2,09 mln punktów jest stosunkowo ostry i jasny, ale ma kilka wad. Jak wspomniano, odchyla się on tylko w prawo i w górę, więc robienie zdjęć lub vlogowanie jest niemożliwe, chyba że masz zewnętrzny wyświetlacz. W modelu A1 firmy Sony również brakowało w pełni odchylanego wyświetlacza, ale firma Canon w końcu wprowadziła go do profesjonalnego modelu EOS R3.

Rozdzielczość EVF jest nieco rozczarowująca jak na tak drogi aparat – wynosi zaledwie 3,69 mln punktów, w porównaniu z 9,44 mln w modelu Sony A1. Biorąc pod uwagę matrycę o wysokiej rozdzielczości, wydaje się to nietrafione. Plusem jest to, że aparat wykorzystuje technologię „Dual-Stream” do jednoczesnego przesyłania danych do matrycy i EVF. Dzięki temu podczas fotografowania nie ma zaciemnienia, a według firmy Nikon nie ma mowy o pomijaniu lub powtarzaniu klatek. To prawdopodobnie lekki wykop w niektórych aparatach Sony, które w pewnych warunkach fotografowania zmniejszają rozdzielczość EVF.

W aparacie Z9 firma Nikon postawiła na technologię CFexpress, wyposażając go w dwa gniazda CFexpress i rezygnując z gniazda kart SD. Jest to sprytne rozwiązanie z kilku powodów. Nie ma kompromisów w zakresie szybkości wykonywania zdjęć seryjnych lub filmów, co ma kluczowe znaczenie w przypadku dużej liczby klatek na sekundę, wymaganej do nagrywania filmów ProRes HQ, a w przyszłości także filmów RAW. Oznacza to również, że profesjonalni fotografowie mogą nagrywać na dwie karty jednocześnie w celu wykonania kopii zapasowej, bez uszczerbku dla prędkości. Minusem jest oczywiście to, że karty CFexpress i XQD są znacznie droższe niż karty SD.

Inne cechy aparatu to potężny akumulator EN-EL18D, który zapewnia 740 zdjęć na jednym ładowaniu i ponad dwie godziny nagrywania filmów 4K, a także zgodność wsteczną z akumulatorami D6 i innych profesjonalnych lustrzanek cyfrowych firmy Nikon. Aparat wyposażono także w gniazdo USB-C 3.2 do przesyłania i przechowywania danych, gniazda mikrofonu i słuchawek, port Ethernet do zdalnego fotografowania oraz pełnowymiarowe gniazdo HDMI. Choć aparat Z9 nie ma mechanicznej migawki, jest wyposażony w osłonę chroniącą matrycę podczas zmiany obiektywu.

Wydajność

Steve Dent/Engadget

Z9 to jak dotąd najszybszy aparat bezlusterkowy firmy Nikon. Można nim wykonać do 20 klatek RAW na sekundę w pełnej rozdzielczości, 30 JPEG-ów lub oszałamiająco szybkie 120 JPEG-ów na sekundę w niższej rozdzielczości 11 MP. Wszystkie te prędkości są dostępne w trybie migawki elektronicznej, ponieważ aparat nie ma migawki mechanicznej. Można oczywiście fotografować w trybie cichym lub włączyć symulację dźwięku migawki, jeśli naprawdę chcemy usłyszeć jej „kliknięcie”.

To bardzo szybko, ale zanim bufor się zapełnił, udało mi się wykonać zaledwie 40 bezstratnych zdjęć RAW przy użyciu bardzo szybkiej karty CFexpress. Jeśli jednak użytkownik dobrze radzi sobie z korzystaniem z bezstratnych trybów „wysokiej wydajności”, może wykonać od 70 do niemal nieskończonej liczby zdjęć bez przerwy.

Hybrydowy autofokus z detekcją fazy także znacznie poprawił się w porównaniu z poprzednim modelem. Firma Nikon przeniosła śledzenie 3D ze swoich lustrzanek cyfrowych, ale w modelu Z9 jest ono znacznie lepsze, ponieważ ma on 493 punkty śledzenia AF, czyli znacznie więcej niż pozostałe aparaty.

Zapewnia to bardzo niezawodne śledzenie obiektów przez większość czasu. Zazwyczaj wystarczy ustawić punkt śledzenia na sportowcu lub innym szybko poruszającym się obiekcie, a AF utrzyma na nim ostrość. W sporadycznych przypadkach, szczególnie w przypadku ptaków lub innych szybko poruszających się obiektów, może on porzucić obiekt i ustawić ostrość na tło lub coś innego. Ogólnie rzecz biorąc, działa on równie dobrze lub prawie tak dobrze jak AF śledzący obiekt w najnowszych modelach A1 i A7 IV firmy Sony.

Steve Dent/Engadget

Nowa funkcja wykrywania twarzy, oczu, pojazdów i zwierząt jest niezwykle szybka i dokładna, nawet jeśli fotografowany obiekt znajduje się w znacznej odległości od aparatu. W rzeczywistości aparat Z9 może automatycznie rozpoznawać dziewięć typów obiektów: ludzkie oczy, twarze, głowy i górne części ciała; oczy, głowy i ciała zwierząt; a także samochody, samoloty, pociągi i motocykle. Nie miałem okazji przetestować wszystkich z nich, ale w przypadku kilku różnych obiektów, nawet przy dużych szybkościach, większość zdjęć była ostra.

Ze względu na brak mechanicznej migawki, szybkie prędkości odczytu mają kluczowe znaczenie dla ograniczenia przekłamań i innych problemów. Szczęśliwie, zastosowana w Z9 matryca CMOS z tylnym podświetleniem jest w stanie sprostać temu zadaniu. Nigdy nie zaobserwowałem efektu „rolling shutter”, chyba że naprawdę mocno poruszyłem aparatem. Tak więc nawet w przypadku fotografowania sportu czy ptaków nie ma co liczyć na problemy.

Jednocześnie 5-osiowa stabilizacja obrazu w korpusie redukuje rozmycie zdjęć spowodowane poruszeniem aparatu lub drżeniem ręki. Sześć stopni redukcji drgań to wynik znacznie lepszy niż w przypadku aparatu Canon EOS

W przypadku aparatu R3 jest to jednak 8 przystanków.

Jakość obrazu

Galeria:

Przykładowe zdjęcia z

recenzji aparatu Nikon Z9 | 34 Zdjęcia

Galeria

: Przykładowe zdjęcia z recenzji aparatu

Nikon

Z9 | 34 Zdjęcia

Dzięki rozdzielczości 45,7 megapikseli aparat Z9 zapewnia ostre zdjęcia o bardzo dużym zakresie dynamicznym. W rzeczywistości na tle wszystkich rywali ustępuje tylko aparatowi Nikon Z7 II, który jest aktualnym mistrzem w zakresie dynamiki i posiada podobną matrycę. Wszystkie zdjęcia RAW są teraz rejestrowane z 14-bitową głębią kolorów, co daje duże pole do popisu w programie Adobe Lightroom lub NX Studio firmy Nikon.

Dokładność odwzorowania kolorów jest lepsza niż w poprzednich modelach, prawdopodobnie dzięki zastosowaniu w aparacie Nikon Z9 nowego procesora Expeed 7, który poprawia balans bieli. Jednak odcienie skóry nie są tak ciepłe, jak w przypadku aparatów Canon R3 czy R5. Zdjęcia JPEG wyglądają ładnie bezpośrednio po wyjęciu z aparatu, choć przy ustawieniach domyślnych mogą być nieco zbyt ostre.

Z9 dysponuje szerokim zakresem czułości ISO 64-25,600, z możliwością rozszerzenia do 32-102,400. Niskie ustawienie 64 jest przydatne w jasnym świetle słonecznym, jeśli chcemy uniknąć całkowitego przymknięcia przysłony (co może pogorszyć jakość obrazu). Aparat całkiem dobrze radzi sobie także w słabym oświetleniu. Ziarnistość jest dobrze kontrolowana do około ISO 6400, a zdjęcia można wykonywać przy ISO 12 800. Po przekroczeniu tej wartości szum zaczyna przeszkadzać. Pod tym względem Z9 dorównuje aparatowi R5 firmy Canon, ale nie dorównuje A7R IV czy A1 firmy Sony.


Czytaj dalej: https://www.engadget.com/nikon-z-9-mirrorless-camera-review-143006924.html?src=rss

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.