https://sellio.store/pl/page/32/     https://fashionetta.org/pl/page/32/     https://home-partner.org/pl/page/32/     https://car-paradise.org/pl/page/32/     https://car-accessories.net/pl/page/32/     https://modeo-shop.com/pl/page/32/     https://wibratory.net/pl/page/32/     https://etui-empire.com/pl/page/32/     https://e-papierosy.org/pl/page/32/     https://ero-land.org/pl/page/32/     https://lampy-sklep.com/pl/page/32/     https://desteo.org/pl/page/32/     https://shopara.org/pl/page/32/     https://shopme-online.org/pl/page/32/     https://shopinio.org/pl/page/32/     https://shopopolis.org/pl/page/32/     https://shoporama.org/pl/page/32/     https://desuto.org/pl/page/32/     https://shopsy-online.org/pl/page/32/     https://e-shopsy.org/pl/page/32/     https://vandershop.net/pl/page/32/    https://garden-tips.info/    https://garden-tips.info/de/

int-news.info

Kolejna witryna oparta na WordPressie

News

Co sankcje gospodarcze oznaczają dla rosyjskiego programu kosmicznego

Po niesprowokowanej inwazji Rosji na Ukrainę w zeszłym tygodniu, Zachód zjednoczył się w potępieniu tej agresji i wprowadził szerokie sankcje gospodarcze przeciwko temu narodowi. Już teraz mamy do czynienia z finansowym upadkiem rubla, który niemal z dnia na dzień stracił 20% swojej wartości w stosunku do dolara, a który może spaść jeszcze bardziej, ponieważ sankcje stopniowo wykluczają Rosję z międzynarodowego systemu monetarnego. Pieniężne fale uderzeniowe wywołane przez te sankcje prawdopodobnie wpłyną na każdą warstwę rosyjskiego społeczeństwa z daleko idącymi konsekwencjami dla programu kosmicznego Roscosmos i dalszego bezpiecznego funkcjonowania Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Te „silne sankcje”, jak oświadczył prezydent USA Joe Biden na konferencji prasowej w zeszły czwartek, nałożą „poważne koszty na rosyjską gospodarkę”, starając się „zadać cios ich zdolności do dalszej modernizacji armii. To zdegraduje ich przemysł lotniczy i kosmiczny, w tym ich program kosmiczny”.

Sankcje gospodarcze są starożytną formą międzypaństwowego zbrojenia i były szeroko stosowane w XX wieku przez narody w celu wymuszenia określonych zachowań od swoich sąsiadów. To, co odróżnia tę rundę od innych, to jej zakres, który jest wymierzony w rosyjskie aktywa warte około 600 miliardów dolarów. Rosja została odcięta od międzynarodowego systemu płatniczego SWIFT, a aktywa jej banków centralnych w USA, UE i Wielkiej Brytanii zostały zamrożone – podobnie jak aktywa osób z wyższego szczebla władzy Putina. Lotniska i porty morskie na całym Zachodzie są obecnie zamknięte dla rosyjskich podróży komercyjnych, a import koreańskich „produktów strategicznych”, jak również amerykańskich komputerów, półprzewodników, laserów, nawigacji i awioniki – wszystkich istotnych komponentów rosyjskiego programu kosmicznego – został zakazany.

Rosja sama wprowadziła sankcje odwetowe wobec zachodnich firm. W środę Roskosmos ogłosił, że nie wystrzeli kolejnej serii 36 satelitów internetowych OneWeb, których start zaplanowany był na 4 marca z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie. Te satelity nie trafią na orbitę, zagrozili urzędnicy Roscosmosu, dopóki brytyjska firma nie spełni dwóch żądań: aby rząd brytyjski sprzedał swoje udziały w OneWeb i aby firma zagwarantowała, że jej konstelacja satelitów nie będzie wykorzystywana w celach wojskowych. OneWeb nie odpowiedział jeszcze publicznie na te żądania.

„Działania Rosji są bezpośrednim zagrożeniem dla mieszkańców Ukrainy, ale także stanowią realne zagrożenie dla demokracji na całym świecie” – powiedziała w czwartkowym oświadczeniu sekretarz handlu USA Gina Raimondo. „Działając zdecydowanie i w ścisłej koordynacji z naszymi sojusznikami i partnerami, wysyłamy dziś jasny sygnał, że Stany Zjednoczone Ameryki nie będą tolerować agresji Rosji przeciwko demokratycznie wybranemu rządowi”.

Pomimo ekonomicznego tupnięcia krawężnikiem, które naród rosyjski ma zamiar znieść w imieniu kartograficznej kłótni Putina, NASA pozostaje optymistyczna, że sankcje nie wpłyną negatywnie na trwające wspólne programy kosmiczne, takie jak prowadzenie ISS.

ISS od początku była wspólnym wysiłkiem amerykańsko-rosyjskim. Pierwotnie narodziła się z planu polityki zagranicznej mającego na celu poprawę stosunków między wrogami z czasów zimnej wojny po upadku muru berlińskiego i zakończeniu wyścigu kosmicznego. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna nie istniałaby, gdyby nie współpraca Rosji. Rakiety Sojuz pomogły wynieść moduły ISS na orbitę, a po wycofaniu wahadłowca w 2011 r. służyły jako środek transportu.jest jedynym środkiem przenoszenia astronautów na orbitę i z powrotem, przynajmniej do czasu pojawienia się SpaceX. Z 16 modułów mieszkalnych stacji, sześć zostało dostarczonych przez Rosję i osiem przez USA (reszta została wysłana przez Japonię i Europejską Agencję Kosmiczną). Właśnie zeszłego lata Rosja z powodzeniem wystrzeliła swój największy jak dotąd element ISS, moduł naukowy Nauka o pojemności 813 metrów sześciennych.

Dmitry Rogozin, dyrektor generalny Roscosmos, sam nadal osobiście pod sankcjami z powodu incydentu na Krymie w 2014 roku, wyraził alternatywną opinię w odpowiedzi na wiadomości.

„Czy chcesz sam zarządzać ISS”, zapytał ostro w serii tweetów w czwartek. „Może prezydent Biden jest poza tematem, więc wyjaśnijcie mu, że korekta orbity stacji, jej unikanie niebezpiecznych rendez-vous z kosmicznymi śmieciami, którymi wasi utalentowani biznesmeni zanieczyścili orbitę okołoziemską, jest wytwarzana wyłącznie przez silniki rosyjskich statków towarowych Progress MS”.

„Jeśli zablokujecie współpracę z nami, to kto uratuje ISS przed niekontrolowaną deorbitacją i upadkiem na Stany Zjednoczone lub Europę” – kontynuował Rogozin. „Istnieje również możliwość zrzucenia 500-tonowej konstrukcji na Indie i Chiny. Czy chcesz im grozić taką perspektywą? ISS nie lata nad Rosją, więc wszystkie ryzyka są wasze. Czy jesteście na nie gotowi?”

Uwaga o „niekontrolowanej deorbitacji” wydaje się być bezpośrednim odniesieniem do groźby Rosji, że nie dostarczy jednego ze swoich statków towarowych Progress MS do pomocy w wycofaniu stacji kosmicznej na emeryturę pod koniec dekady. W sobotę Roskosmos zwolnił wszystkich 87 Rosjan pracujących w europejskim Gujańskim Centrum Kosmicznym w Kourou w Gujanie Francuskiej i zawiesił stamtąd starty rakiety Sojuz-ST na znak protestu przeciwko sankcjom.

„Nie byłem zaskoczony, opierając się na jego wcześniejszym zachowaniu” – powiedział Time były dowódca stacji kosmicznej Terry Virts o wybuchu Rogozina. „To jest to, czego się spodziewałem”.

Komentarze Rogozina pojawiają się ponad siedem tygodni po tym, jak NASA ogłosiła swój zamiar utrzymania ISS w gotowości operacyjnej do 2030 roku, choć amerykańska agencja kosmiczna i Roskosmos wciąż negocjują nową umowę „wymiany załogi”, która widziałaby astronautów i kosmonautów wysyłanych na ISS na pokładzie zarówno amerykańskich, jak i rosyjskich rakiet. Zobowiązania Rosji wobec ISS oficjalnie wygasają w 2024 roku, a jeszcze przed inwazją na Ukrainę Rosja przebąkiwała o wycofaniu się z projektu do 2025 roku.

„Rosyjski segment nie może funkcjonować bez energii elektrycznej po stronie amerykańskiej, a strona amerykańska nie może funkcjonować bez systemów napędowych, które są po stronie rosyjskiej” – zauważył dla CNN były astronauta NASA Garrett Reisman. „Więc nie można zrobić polubownego rozwodu. Nie można zrobić świadomego rozprzęgania”.

W związku z tym „NASA kontynuuje współpracę ze wszystkimi naszymi międzynarodowymi partnerami, w tym z państwową korporacją kosmiczną Roscosmos, dla trwających bezpiecznych operacji Międzynarodowej Stacji Kosmicznej”, powiedziała agencja Reutersowi po tyradzie Rogozina. „Nowe środki kontroli eksportu będą nadal umożliwiać amerykańsko-rosyjską cywilną współpracę kosmiczną. Nie planuje się żadnych zmian w zakresie wsparcia agencji dla trwających operacji na orbicie i stacji naziemnej.”

Jednak kosmiczna przyszłość Rosji w oczach innych interesariuszy ISS jest mniej jasna. „Jestem zwolennikiem kontynuowania współpracy artystycznej i naukowej”, powiedział premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson na forum Izby Gmin.

s czwartek. „Ale w obecnych okolicznościach trudno jest zobaczyć, jak nawet te mogą być kontynuowane jako normalne”.

Bardziej bezpośrednio, Roscosmos poinformował w poniedziałek, że jego publiczny portal został poddany cyberatakowi. „Od kilku dni na stronę internetową Roskosmosu prowadzony jest zmasowany atak DDoS z różnych adresów IP. Jej organizatorzy mogą pomyśleć, że to na coś wpływa. Odpowiem: wpływa to tylko na terminowe uświadamianie entuzjastów kosmosu o nowościach Roscosmosu” – zatweetował Rogozin, zapewniając jednocześnie, że bezpieczeństwo ISS nie jest bezpośrednio zagrożone.

A ponieważ nie da się wypowiedzieć słowa „kryzys publiczny” bez Elona Muska, który przebija się przez ścianę jak mini-sub-sling Kool-Aid man, SpaceX oczywiście zostaje wciągnięty w ten nowy globalny konflikt.

25 lutego Musk zaoferował, że SpaceX wkroczy i utrzyma ISS na orbicie, jeśli Rosja odmówi. Stacja kosmiczna jest obecnie tam, gdzie jest dzięki regularnym dostawom propelentu reaktora przez rosyjską agencję kosmiczną, ale jeśli te dostawy zatrzymają się, ISS nie będzie w stanie przeciwdziałać oporowi atmosferycznemu planety i ostatecznie zwolni do orbity przechwytywania, gdzie spadnie na Ziemię. Przejmując te loty dostawcze, SpaceX może utrzymać ISS w górze bez dodatkowych kłopotów z wyposażeniem Falcona 9, aby zastąpić rosyjski niedostarczony statek kosmiczny. A nawet jeśli SpaceX nie będzie w stanie tego zrobić, silnik dołączony do statku dostawczego Cygnus, który przybył 21 lutego, jest wystarczająco mocny by dać ISS impuls orbitalny i tymczasowe wytchnienie.

SpaceX wprowadza również swoją konstelację satelitów Starlink do gry nad spornym regionem. W sobotę ukraiński minister cyfryzacji Mychajło Fiedorow wziął na Twittera prośbę o pomoc od dostawcy internetu satelitarnego po podejrzanym cyberataku, który wyłączył usługę Viasat. Niespełna 48 godzin po tym, jak Musk obiecał wsparcie, SpaceX dostarczył ministrowi kilkanaście anten odbiorczych Starlink. „Usługa Starlink jest teraz aktywna na Ukrainie” – zatweetował Musk w odpowiedzi. „Więcej terminali w drodze”.

Starlink wystrzelił do tej pory na orbitę ponad 2 tys. kubesatów z dostępem do internetu, co stanowi ułamek z ponad 40 tys. jakie firma planuje ostatecznie wystrzelić. CNBC

donosi, że firma ma ponad 145.000 aktywnych abonentów od stycznia.

Byłoby nierozważne w tym momencie przewidywać, jak potoczy się inwazja Rosji, czy nałożone sankcje gospodarcze przyniosą szybkie rozwiązanie konfliktu, czy też powoli będą dusić słabnącą potęgę światową. Nie jesteśmy w stanie w pełni przewidzieć niezliczonych implikacji wynikających z tych decyzji monetarnych ani tego, jak wpłyną one na globalną współpracę i eksplorację kosmosu w nadchodzących latach. Jednak pośród tej niepewności i chaosu możemy pocieszyć się wiedzą, że życie, przynajmniej na pokładzie ISS, toczy się dalej bez zakłóceń.

Wszystkie produkty polecane przez Engadget są wybierane przez nasz zespół redakcyjny, niezależny od naszej firmy macierzystej. Niektóre z naszych artykułów zawierają linki afiliacyjne. Jeśli kupisz coś przez jeden z tych linków, możemy zarobić prowizję partnerską.


Czytaj dalej: https://www.engadget.com/what-economic-sanctions-mean-for-russias-space-program-170003960.html?src=rss

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.